Showing posts with label stockholm. Show all posts

14.0 bezchmurnie

11:17 PM anna m. 1 Comments











jeszcze kilka przypadkowych zdjęć z moich sztokholmskich dni.
zostałam tam dwa dni dłużej niż marek, spotkałam kilka miłych osób (i nie tylko ;))
odwiedziłam ulubione muzea, kawiarnie, i nawet zajrzałam na uniwersytet.

nad miasto zaczęły też nadciągać czarne chmury, czas uciekać dalej


another random shots from my few summer days in stockholm.
i stayed there two days longer than marek, met some of my friends,
went to my favourite museums, cafes, and even visited the university. 

and when some dark clouds started to gather above the city, 
it was time to leave (to finland!) 



17.0 bezchmurnie

1:54 AM anna m. 14 Comments












pewnie gdyby przejrzeć dawne wpisy, 
możnaby tu znaleźć prawie identyczne, stare zdjęcia. 

przez większość czasu, spacerowaliśmy po sztokholmie
odwiedzając moje dawne ulubione miejsca.
ulice, mosty, sklepy, parki. 
i większość z nich prawie wcale się nie zmieniła. 


probably, if you browsed through my old posts here
you could find just the same photos. 
most of our time in stockholm, we just wandered around
visiting all those places i loved when i lived there. 
streets, bridges, shops, parks.
and most of them did not change att all.



21.0 bezchmurnie

11:09 AM anna m. 8 Comments










nie chcieliśmy opuszczać kopenhagi, ale z drugiej strony nie mogłam się doczekać sztokholmu.
wspaniale było znów usłyszeć tyle szwedzkich głosów obok siebie,
i nagle tyle znajomych widoków. tak jakbym wyjechała dopiero kilka tygodni wcześniej.

tym razem jednak zamiast biec do centrum, wsiedliśmy w autobus,
który zawiózł nas w głąb pobliskiej wyspy, wręcz w środek lasu,
gdzie spędziliśmy kolejne kilka dni w prawdziwie wakacyjnej atmosferze.
było mnóstwo miłych rozmów, dobrego jedzenia  i relaksu.
nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego sztokholmu.


we didn't want to leave copenhagen, but i was also really excited to get to stockholm.
i missed it so much, so it was really amazing to hear so many swedish voices again, 
and to see all those familiar places. it felt as if i left only a few weeks ago. 

this time however, we did not rush to the city center, but took a bus that took us
just to the middle of a nearby island, to the middle of a forest actually. 
we spent there next few days, with our lovely friends, 
just chatting, eating good food, walking around and relaxing. 

we couldn't ask for a better time in stockholm. 


16.0 pochmurno

3:09 PM anna m. 7 Comments




Wróciliśmy z wakacji. tym razem dookoła bałtyku,
z długim sentymentalnym przystankiem w sztokholmie.
o wszystkim już niedługo, też o ostatnich dniach w poznaniu
i o tym, czego będzie mi brakować.


Tymczasem,
pamiętam dobrze jak kilka lat temu,
w bardzo gorący, duszny dzień pomyślałam
'jest pięknie, ale nie wiem, jak można tu przyjechać na dłużej,
ci którzy przyjeżdżają tu na studia musieli oszaleć'.
miasto aż tak przytłaczało i dusiło,
chociaż naprawdę fascynujące.

Los jest jednak przewrotny
i tak oto już w następną sobotę
spełni się to, czego sobie nie wyobrażałam.
Przeprowadzamy się do Budapesztu.



We're back from our short summer holidays, 
this time we travelled all the way around baltic sea, 
with a bit longer stop in stockholm, that i've missed so much. 

I'll soon post a lot of photos from those days,
also some more photos from our last days in poznań.




I remember so clearly, 
this one extremely hot summer day, a few years ago,
when i thought 'this city is so beautiful, but i can't understand
how one can move here for a longer time'. 
it all seemed just too overwhelming there. 

but well, you never know, 
and so next saturday, we're moving to Budapest.

(and we're super excited :))


23.0 bezchmurnie

12:35 AM anna m. 4 Comments






























wracam. postanowione.
zupełnie nie wiem jak to się stało,
że wytrzymałam te dwa lata bez sztokholmu.

miał być powrót na dużo dłużej,
ale pomimo wielu dobrych chęci będzie zupełnie inaczej.

tak więc od września mam nadzieję, zagoszczą tu obrazki z zupełnie innego miasta,
ale w czasie wakacji obiecuję dziesiątki sztokholmskich klisz!



i'm coming back. 
only for a short  while, only for a few summer days, 
but i promise you tons of film rolls. 

and if it all goes well, i'll soon be posting 
much more from another beautiful european city. 


5.0 pochmurno

11:52 PM anna m. 6 Comments





























tak dawno nie zaglądałam już do tych zdjęć.
zbyt dużo czasu, zbyt dużo tęsknot.


it's been really long time since i last 
posted something from stockholm.
i just miss that city too much

26.0 pogodnie

4:00 PM anna m. 4 Comments



































rok temu, lody o smaku marakeszu, z widokiem na st. eriksplan.
wczoraj, urodzinowo, jeżycka wytwórnia lodów tradycyjnych.
równie pysznie! :)

niedawne otrzymanie w prezencie roweru
uświadomiło mi jak bardzo nie znam poznania.
ale mimo to, zamiast przyglądać się dokładniej jego mapie,
trzeba szybko planować wakacje.

w tym roku -  w stronę domów z cegły,
piaszczystych plaż i mam nadzieję maskonurów :)


last year we spent our summer days eating fantastic ice cream in stockholm.
this year - we have equally delicious ice cream just around the corner :)

and i got a bike,  which made me realize 
how little i know about my own city. 
but instead of studying its map
i need to plan our holidays now

- this year:  lots of houses made of brick, 
sandy beaches and hopefully puffins :)

2.0 bezchmurnie

10:49 PM anna m. 2 Comments































wiosna powoli wychodzi zza chmur


we've waited really long, 
but the spring is finally coming

//photos from last year

-1.0 częściowe zachmurzenie

11:06 AM anna m. 0 Comments




czas chyba sprawdzić, co słychać za morzem

i think i need to visit stockholm soon, 
it it strange, i haven't been there for so long
but when i look at my photos, 
it all seems just like yesterday.

-4.0 śnieg

9:30 PM anna m. 2 Comments



6.5 pogodnie

9:31 PM anna m. 3 Comments






























tęsknię za tamtymi niekończącymi się spacerami.


i miss those endless walks around stockholm

2.0 mgła

11:16 AM anna m. 6 Comments






























ostatnią zimę pamiętam jako słoneczną i mroźną,
a takich mglisto szarych dni było naprawdę niewiele.
teraz z kolei mam wrażenie jakby słońce całkiem zapomniało o poznaniu.
wszystko jest szare, nijakie, zupełnie nie-zimowe. 

2 0 1 2

12:53 PM anna m. 6 Comments




























ostatni piękny rok żegnałam po drugiej stronie morza.
później miałam okazję widzieć piękną, mroźnią zimę, choć też trochę tej brzydkiej i ponurej,
po raz pierwszy w życiu mogłam też spacerować po zamarzniętych jeziorach
gdzieś po drodze zdarzyła się wycieczka do kopenhagi, z mnóstwem dobrej muzyki,
pysznego jedzenia i radością z biegania nad wodą z latawcem.
do sztokholmu przyszła piękna wiosna, a w międzyczasie wróciłam na chwilę do kraju
też żeby odwiedzić Olę w jej radiu i porozmawialić trochę o szwecji.
później przyszło wiele pięknych i słonecznych dni, dużo czasu na uniwersytecie,
wieczorne pisanie licencjatu w moim ulubionym kącie w bibliotece.
i kiedy tylko zaczynało pachnieć latem, musiałam zacząć żegnać się z miastem.
ostatnie spacery, ostatnie wizyty na pchlich targach.

i czerwiec w domu.  ktoś w końcu został magistrem,
ktoś inny wynajął kolejne mieszkanie na jeżycach.
na oknie wrzos,  na ścianie panorama berlina.
i tylko miasto w jednym wielkim chaosie.

i wakacje. festiwale, muzyka, deszcz i błoto.
wycieczka po wschodniej polsce, a później powrót do maroka.
dużo słońca, pysznego jedzenia i mnóstwo, mnóstwo słodkiej herbaty.

i znów dom. i trochę berlina.
spacery, kawiarnie,
miejsca jeszcze nieznane.

i znów poznań. nasz mały,
spokojny poznań.



some images from last year. 
winter in sweden, fun in copenhagen, 
springish stockholm, flea markets, 
lots of time spent in the library

then poland, again. 
M. got his masters degree, 
we moved in to a lovely apartment in poznań. 
i planted some heather. 

and then the summer 
- festivals,  music, friends. 
trip around poland, trip to morocco. 
lots of sun, delicous food and mint tea. 

and berlin, because it is so close, again.
and poznań, our calm little poznań.