21.0 częściowe zachmurzenie

9:32 PM anna m. 13 Comments














przypadkowe migawki z naszego długiego, koncertowo-urodzinowego weekendu w berlinie. 
tak jak już mówiłam pewnie nie raz, jest to miasto nieskończone. 
ciągle zaglądamy do tych samych miejsc, i odnajdujemy tysiące nowych


some random photos from our long weekend in berlin
as i must have said before, it is truly an endless city, 
we keep going to the same places as always, 
but somehow keep discovering thousands new ones

13 comments:

  1. Ojej, piąte zdjęcie takie pocieszne :)!

    ReplyDelete
    Replies
    1. wszystko dlatego, że jego bohater jest po prostu
      bardzo radosną postacią :)

      Delete
  2. That one is the photobooth, so fun! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. we just had lots of fun there :)

      Delete
  3. Great pictures, Anna! I especially love the first one with the light leaks! Greetings from Berlin ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. i should accidentally open my camera more often then ;)

      and next time i can maybe ask you for some berlin-recommendations :)

      Delete
  4. got to agree with Katie. The photo booth shot is cute :D

    ReplyDelete
  5. ojej, jakie Ty robisz piękne zdjęcia! tyle inspiracji. cudownie, że mi coś skomentowalaś, bo nawet bym nie wiedziała o Tobie. Jeszcze nigdy nie byłam w Berlinie, ale jest bardzo fotogeniczny! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ależ dziękuję, za takie miłe słowa.
      i berlin polecam, z całego serca! jest tak blisko, i taki cudny :)

      Delete
  6. that is very exciting in a city :) i hope someday i can visit Berlin!
    beautiful postcards <3

    ReplyDelete