11.0 częściowe zachmurzenie

8:35 PM anna m. 6 Comments

























































kendal, windermere, ambleside

mam wrażenie, że nawet moje zdjęcia ukazują lake district 
jako spokojną, uroczą krainę, w której można odpoczywać tygodniami.
cóż. gdybym mogła planować raz jeszcze, pewnie wybralibyśmy się jednak w inne strony.
mimo, że nie ma ich na moich zdjęciach, było tam Mnóstwo turystów.
na oko - dwie dość skrajne grupy, mnóstwo lokalnych oraz azjatyckich zwiedzających.
ci drudzy możliwe, że tak jak my - zwabieni ładnymi przewodnikami.

dodatkowo nadal trwała seria zadziwiająco upalnych dni,
więc brytyjczycy tym bardziej zjeżdżali się nad jeziora.
niestety trudno było zza nich wszystkich dostrzec urok np windermere
a nie mieliśmy już czasu żeby wybrać się w mniej popularne miejsca.


as you can probably see, the lake district seems like a charming place. 
well..., it was, but unfortunately very few places were not terribly crowded. 
we did not have much time to travel further than windermere and ambleside
and with such a fantastic weather - there were just too many tourist there.
luckily it was much calmer around kendal, 
where we had some nice afternoon walks

6 comments:

  1. śmieszne uczucie, że ciągnie nas w głowie do podróży w obce krainy, do innych kultur, na krańce świata, tymczasem tutaj, w europie, w takiej niepozornej anglii na przykład właśnie, istnieją widoki, które zapierają dech.

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie odbierajmy piękna dalekim i obcym kulturom, ale masz zupełną rację,
      choć może to też i dobrze, że jeszcze dla większości potencjalnych turystów anglia wydaje się 'niepozorna' ;)

      Delete
  2. uau uau uau <3 such a dreamy way to capture landscapes!

    ReplyDelete
  3. oh, anna, i just discovered your photos (thanks to finder magazine) and i really love it!
    they are so honest, simple and soft...great work :)

    ReplyDelete