-7.0 całkowite zachmurzenie

2:43 AM anna m. 9 Comments



















































ktoś narzekał, że zamiast zdjęć jest już tylko sama nauka.
nauka, brak czasu. brak czasu, brak zdjęć.

jak się okazuje jest też bardzo mało rozsądku.
chociaż pamiętam, że już podczas tamtych dusznych dni
marzyłam by kiedyś też zobaczyć śnieżnobiałe oblicze miasta.



just a few days, 
and i will (hopefully) see 
the white, winterish side 
of this wonderful city. 

9 comments:

  1. nie jest łatwo tak nie myśleć o codzienności...

    ReplyDelete
  2. ostatnie zdjęcie jakoś mnie wzruszyło...

    ReplyDelete
    Replies
    1. dla mnie też jest miłym wspomnieniem,

      to był nasz ostatni dzień tam,
      pierwszy raz kiedy wybrałyśmy się na stronę Budy,
      ciepły wieczór, usiadłyśmy z winem na ławce,
      i nagle przeszedł ten pan, zagadnął nas po angielsku
      opowiedział coś o swoim psie, który o ile pamiętam
      miał nie tylko prześmieszny wygląd, ale i imię - 'batman'
      (czy może źle pamiętam, paulo?) :)

      Delete
  3. the atmosphere in all your pictures is just stunning..

    ReplyDelete
  4. miał na imię 'yoda'. jak ten z gwiezdnych wojen, a to właśnie przez ten prześmieszny, łudząco podobny do filmowego yody, wygląd :) ale dobre filmowe skojarzenie anno:)
    obudziłaś moje wspomnienia... może spotkasz tą udaną parę i tym razem: pan w ciepłym kożuszku i yoda hasający w śniegu?

    ReplyDelete
    Replies
    1. yoda! rzeczywiście, to ma jednak więcej sensu niż batman ;)
      ależ dobra pamięc! ^^

      Delete
  5. Popieram ten brak rozsądku! :)

    ReplyDelete
  6. the summer side of the city is just absolutely beautiful!
    Have a good day, Ania :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. and it has turned out that that the city
      is also quite charming in winter :)

      Delete