2.1

12:08 AM anna m. 2 Comments























































































































































to już prawie trzy miesiące.
pojawiają się temperatury poniżej zera, ale szwedzi i tak mówią, że jest zbyt ciepło.
tymczasem wspomnienia z pierwszych sztokholmskich dni, kiedy to siadaliśmy w trójkę przy stole
i jedliśmy pyszne obiady u Pauli. wspaniałe tarty, muffiny, i prawie-idealne ciasto marchewkowe.

dziś do obiadu fleet foxes, grizzly bear i beach house.

it's been almost three months since we got here.
and while the winter time is coming, i found some photos from our first, sunny days in here,
when we used to sit in paula's cosy little kitchen and have delicious dinners, muffins or almost-perfect carrot cakes. :)

2 comments:

  1. Ładnie sobie dogadzacie:) ahh aż się zrobiłam głodna mimo tego że przed chwilą zjadłam obiad;)dużo ciepła życzę:*

    ReplyDelete
  2. ach, to tylko takie pozory, kilka takich dobrych dan przez te kilka miesięcy :) bardziej tęsknię za domowym jedzeniem ;)

    ReplyDelete